Rozmowy z konserwatystami

Jak wyglądają rozmowy z konserwatystami? Poniżej przedstawiam typowy schemat. Zaczyna się od pytania, potem pojawia się dłuższa lub krótsza wymiana zdań a na koniec pytanie na które odpowiedź już padła jest stawiane na nowo. Wygląda to mniej więcej tak:

— Podajcie mi argument za tym by osoby heteroseksualne mogły poprzeć waszą walkę.

— Chodzi o równość prawa. Tak samo jak w przypadku zniesienia niewolnictwa i równouprawnienia kobiet. Stopniowe zrównywanie praw jest stałym elementem postępu w zakresie rozwoju prawa.

— No tak. Czyli jeśli równość to równość. Żołnierz w trakcie działań zbrojnych może zabić i nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Nawet czasem medal dostanie. Też tak chcę. Chcę móc zabijać bezkarnie. Mogę?

— Po pierwsze, jeśli chcesz być równy żołnierzom to wstąp do armii. To zrobić możesz. Osoby homoseksualne nie mają możliwości zmienić swojej sytuacji. Po drugie żołnierz wykonuje rozkazy, a Ty jako cywil nikomu nie podlegasz. Po trzecie najważniejsze twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innych. Jeśli to zrozumiesz, zrozumiesz również dlaczego w kwestii małżeństw jednopłciowych jest inaczej. Nadanie praw cywilom do strzelania do innych zagraża prawu do życia innych ludzi. Prawo dwojga osób do zawarcia małżeństwa dla nikogo zagrożenia nie stanowi. Nikt na tym nie ucierpi a ktoś dzięki temu będzie szczęśliwszy.

— …i wracamy do mojego pytania: „Po co społeczeństwo ma się troszczyć o pary jednopłciowe, jaki ma w tym interes…?”

I tak można dyskutować w kółko.

1 komentarz:

TOMEKvanDOREN pisze...

Hmmmm....

czytając to, to widzę tu ewidentne luki... a tak pisząc dokładniej to możnaby pisać i pisać... dekonstrukcja... cała książka filozoficzna jak Uwikłani w płeć J. Butler :P

Pozdrawiam :***

Publikowanie komentarza